Wszystkie »

  • Wpisów:9
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:10 lata temu, 22:51
  • Licznik odwiedzin:2 142 / 3679 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
out simple / Taki zwyczajny. [expo-1]



Przypadkowo, jakś czas temu, trafiłem na wzmiankę o pewnej wystawie kotów /Artukułu nie czytałem./. Może mam gust niewłaściwy i praktykę małą, ale ten kotek mi się podoba. Pewnie i dlatego, że taki zwyczajny. Nie ma oczek złośliwych a takie sporawe /i źrenice okrągłe/. Barwa sierści przyjemna dla oka. Łapki dość masywne. Czyż kotek domowy nie ma łapek zazwyczaj mniejszych, węższych ?


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Geodesie.



Idealna, po południu, pogoda dla .... geodezji. Mianowicie : pochmurno, czyli bez słońca oraz bez wiatru. Ponadto jesiennie-ciepło. No i pięknie, wielobarwnie.

Ileż to ja kilometrów dzisiaj zrobiłem .... ; pieszo. Po pustkowiu. Zakończyłem kolacją w lokalu. Wcześnie już za oknami ciemno. Główna pani w restauracji, lat ok. 50, cienkie nóżki i tyłów wcale niecienki .... Jak takie nóżki utrzymają całą resztę /?/.... Podrzędna pani, o dziwo, wracała do domu tym samym tramwajem, co ja.

_____________

p.s.

Dlaczego tylu ludzi myli geodezję z geologią ?
 

 
Jaka jest prawdziwa wartość powiedzenia /często to zdanie wypowiadają Francowaci a i u nas się to spotyka/ : "Je suis bien dans ma peau" - "Czuję się dobrze w swojej skórze" ? Wartość obiektywna. Czy tutaj ona jest najważniejsza ? Mogę być szczęśliwym i zemrzeć na jakąś niedrożność lub inną chorobę krążenia z powodu otyłości, często zawinionej.

_____________

p.s.

A fotkę znalazłem pod tytułem "Świat tyje". Pewnie taka jest rzeczywistość. Może to ma związek z .... tzw. efektem cieplaniarnym .... Więcej "ciepełka", więcej "ciałka". Jakoś tak to widzę. Otyli chyba bardziej lubią ciepło niż "suchotnicy".

A może to ma związek, logicznie idąc, z .... emisją gazów, hihi /?/ ) Więcej "ciałka", więcej gazu !
 

 
Niektórzy lubią mieć coś słonego w ustach, dlatego kuszą się na - oscypki. Niektórzy ich nie lubią, bo twarde ; inni, bo nie mają whisky, co by łyknąć /smakują z whisky/ ; jeszcze inni, bo wątpliwe warunki sanitarne powstawania. Jeszcze może i tacy, bo o tym ostatnim gadała przemądrzała Unia Europejska.
Mnie nie chodzi o nic z tych rzeczy, a o /po raz n-ty/ - tatuaż /vide : ręka górala/. Jestem w stanie zaakceptować tylko u mężczyzny. Nie lubię, gdy laseczki robią sobie tatuaż /na potęgę/ przy ... dupce. Nie lubię takowego u młodzików, dla szpanu. Nie drażni mnie dawny tatuaż : jakieś serce, rybka, syrenka lub coś innego. Choć może od tego właśnie powstało powiedzenie : "serce i strzała to znak pedała !". )
 

 
Możesz ..... [możesz]

Nie wiem, skąd wzięło się pogardliwe powiedzenie /jeśli wypowiedziane poważnie/ : "Możesz mnie pocałować w du.." /przepraszam/ ! Pewnie większość je słyszała. Czy wypływa z założenia, że to organ niegodny szacunku /"szacunek" w odpowiedniej konwencji tegoż słowa/, czy z innych przesłanek .... /?/ Z kolei można zetknąć się ze stanowiskiem, że tego rodzaju organy /narządy/, wstydliwe raczej, wymagają szczególnej czci /uwaga na "cześć" ..../.
To również mieści się w zagadnieniu pewnych .... "dociekań językowych". Profesorowie Bralczyk czy Miodek nie będą chyba tej kwestii podejmować na łączach ....
 

 
Według "b". [atribut]



Już prawie tydzień mija, jak byłem w restauracji włoskiej. Prawie wszyscy wewnątrz ; ogródek pusty ze względu na chłodną aurę. Wewnątrz dość gwarno, lecz nie od ludzi młodych, studentów, a od małżeństw z dziećmi, przychodzącymi na kolację. Obsługa dalsza to kilku facetów, a bliższa to - laseczki /znane mi z widzenia, oprócz jednej, tej mnie obsługującej/.

Jeślibym miał je opisać - według "b", czyli jakiegoś tam atrybutu - charakteru owych przecież nie znam, to :

1. obsługująca mnie - uroda raczej "be", a "b" /biust/ już trochę obwisły, mimo młodego wieku ;

2. następna - niska, korpulentna /nie wiem, czy tak się pisze/, a ... "b" - jak w punkcie 1. Podobna z twarzy do .... Edyty Górniak ;

3. ostatnia - wysoka, szczupła, zdecydowana w ruchach, urody ładnej, czyli powierzchowności przyjemnej, bowiem uroda jest - powierzchownością. Biust mały i chyba dlatego - nieobwisły. Wytłumaczalność zjawiska nieobwisłości raczej .... prosta.

_____________

ps.

Przypominam sobie w tej chwili faceta, znanego mi, młodszego ode mnie /na stałe jest prawdopodobnie w Austrii/, który tak mówił o dziewczynach o - znikomym biuście :



" ....że ma biust, jakby ktoś na ...deskę napluł !"



Ciekawe, czy obecnie jest żonaty .....
  • awatar coltorogero: były
  • awatar Gość: to coś..
  • awatar Gość: Modelka ktorą tataj dodaleś ma ilustrować ten biust?Pomimo tych ocen wszystkie byly na swój sposob ladne prawda?Przecież liczy się "to coś".Pozdro :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeszcze a propos sekretarek .....

A czy nie miała racji Marylka ( Maryla RODOWICZ ) , śpiewając : "Ja jestem szp..... ; ja, sekretarka" ? Kto jej ułożył takie słowa ....?
hihi
  • awatar Gość: moim zdaniem Marylka ma dużo racji.Kiedys sekretarka byla tylko ozdoba szefa, parzyła kawe i robila dobre wrazenie, nie mówiac juz o powodach dla których zaczeto wymyslać kawaly o sekretarkach.Teraz sekretarka oprócz prezentacji musi znac conajmniej 4 języki, umiec dobrze obsługiwac komputer, szybko pisac, byc dobrze zorganizowana.To ona organizuje konferencje, plan dnia dla szefa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dwadzieścia pięć lat temu usłyszałem zasadę psychologiczną : "nie ma sytuacji bez wyjścia". Psychologiczna, podtrzymująca wiarę człowieka. Nie pozwala ona umrzeć nadziei. Złamać człowieka, a nawet ... zabić, to - odebrać mu nadzieję /"matkę głupich" według jednych/.... Sens konkretny, rzeczywisty jest ... trochę inny. Gdyby nie było sytuacji bez wyjścia, rozumianych w ten sposób, że wszystko jest możliwe, to człowiek byłby - wszechmocen. Np. nigdy by nie umierał. To by znaczyło to, wobec nieuleczalnej, śmiertelnej choroby.

W poważne tony uderzyłem .... , a tu przecież fotografia niezupełnie może poważna .... Ranna gimnastyka. Owszem, stosuję bardzo krótką i skuteczną w miarę. Nie katuję siebie w siłowniach i innych klubach, by szlifować ciało. Jeszcze bardziej w ten sposób człowiek staje się na starość - sflaczały !

A panienka nie może się podnieść ; brzuszki tak zwane - nie dla niej. Tak to jest, jak się ma biust .... począwszy od D. Gorszy jest jeszcze E i F ! Gwoli jasności : D - dramatyczny ; E - ekstremalny ; F - fatalny.



Pewnie dobrze, że biust mi nie wyrósł .... )) Z gimnastyką byłoby kiepsko. haha
 

 
Miasto K. Wtorek po południu. Gdy zszedłem z C., to usiadłem sobie tam, na Plantach. Koło tego miejsca centralnego ; tam wkoło są ławki, jeżdżą dzieci, stoją lub siedzą mamy z wózkami, a trawa jest obsiusiana /przepraszam : nawożona/.

Wchodząc, ujrzałem pewien widok : na ławce, do faceta ... przyssała się laseczka, lat ok. 30. On też w tym wieku, wysoki i szpakowaty. Ona ? Taka, jak ta na zdjęciu, na pierwszym planie. Tylnym. ) Tyle, że będąc przyssana, siedziała okrakiem na ławce. Tuszy była podobnej. Naokoło biegała jej ... córeczka Sylwia. Mówiła do niej "mamo", a do mężczyzny ani razu nie powiedziała "tato".

Podobieństwo tych laseczek tkwi nie tylko w - ich tuszy. Również - w stringach. Tamte w realu były szare. Spodnie też tak schodziły z zadniej części ....



Estetykiem nie jestem ; doktoratu z estetyki /gałąź filozofii/ nie robiłem. Jednak taki widok mnie się - wyraźnie nie podoba !